Wesele dla was. Album dla siebie.
Goście robią zdjęcia, filmy i głosówki. Wy dostajecie wszystko po imprezie: poukładane, czyste, gotowe. Bez przeglądania trzech grup na WhatsAppie i straconej w telefonach połowy kadrów.

„Nie spodziewaliśmy się 187 zdjęć od gości następnego dnia. Nawet ciocia Basia przysłała 12 kadrów z parkingu."
— Para młoda, Mazowieckie · wesele 2026
Skanuj. Rób zdjęcia. Tyle.
QR kod w 3 sekundy
Żadnych aplikacji do pobrania. Żadnych kont. Żadnych haseł. Gość skanuje QR aparatem telefonu, otwiera się przeglądarka. I już jest w środku.
Gotowe szablony: 6 QR kodów na kartkę A4
Działa na każdym telefonie
iPhone z 2019? Działa. Stary Samsung teściowej? Też. Chrome, Safari, Firefox, bez znaczenia. Jeden link, każdy telefon, zero tłumaczenia babci jak to uruchomić.
Szybkie jak aplikacja. Lekkie jak link.
Gość dodaje ikonę na ekran telefonu jednym dotknięciem. Otwiera i jest w kamerze. Działa offline. I nie zajmuje 500 MB jak te wszystkie aplikacje, których i tak nie używacie.
Zdjęcia to dopiero początek.
Video. Ważniejsze niż 100 zdjęć.
Pierwszy taniec z trzech perspektyw. Toast wujka o drugiej w nocy. Do 30 sekund video z automatyczną miniaturką.
Głosówki. Emocje, których zdjęcie nie złapie.
Babcia ze łzami w głosie. Tata, który normalnie nie mówi o uczuciach. Do 60 sekund audio. To wspomnienie, które zostanie na zawsze.
Zdjęcia sprzed imprezy
Babcia zrobiła już 40 zdjęć z samochodu do kościoła. Druhna ma historyjkę z wieczoru panieńskiego. Wszystko wędruje do wspólnego albumu jednym machnięciem palca. Do 50 plików naraz.
Tekst. Bez aparatu, bez mikrofonu.
Gość klika, pisze życzenie albo anegdotę. Ląduje na Live Wallu razem ze zdjęciami. W albumie zostaje obok najlepszych kadrów.
7 filtrów. Zero fotoszopowania.
Pamiętacie jak wyglądały wesela rodziców? Ciepłe, nasycone, z ziarnem jak z prawdziwego filmu. Każde zdjęcie wygląda tak samo. Jakby cały album robił jeden fotograf, a nie dwieście telefonów.
Huji
Ciepłe, nasycone
Portra 400
Miękkie światło
Gold 200
Złota godzina
Superia
Lato lat 90.
Czarno-białe
Elegancja
Kino
Filmowy grading
Oryginał
Bez zmian
Huji, Portra, Gold. Każdy z ziarnem, winietą i datownikiem jak z prawdziwego aparatu.
Są rzeczy, których nie chcecie robić w tygodniu po weselu.
Selekcja zdjęć. Układanie w historię. Wychwytywanie tego, co do albumu trafić nie powinno. Za was robi to system. Cicho, bez pytania.
Wasza opowieść, gotowa następnego dnia
Zdjęcia układają się same w chronologiczną historię: przygotowania, ślub, pierwszy taniec, toasty, parkiet do rana. Z rozdziałami i podpisami. Patrzycie jak na film z waszego wesela. Tylko na telefonie.
Niechciane zdjęcia znikają, zanim je zobaczycie
Nieodpowiednie kadry, pomyłki w aparacie, podwójne ujęcia. System wyłapuje i odkłada na bok. Album zostaje czysty. Nawet jeśli wujek złapał telefon po czwartej wódce.
Najlepsze zdjęcia same się pokazują
Każde zdjęcie dostaje ocenę: ostrość, światło, kompozycja, twarze. Do fotoksiążki proponujemy te, które naprawdę chcecie zachować. Wy akceptujecie albo zmieniacie. W trzy kliknięcia.
Nie musicie prosić. Musicie tylko włączyć grę.
Wyzwania fotograficzne
18 gotowych wyzwań w 5 kategoriach. Albo tworzycie własne. Goście polują na „pierwsze łzy mamy”, „najlepszy taniec”, „najśmieszniejszą minę wujka”. Wasz album ma te zdjęcia. Nie 300 ujęć stołu.
Top Paparazzi. Leaderboard.
Ranking na żywo. Złoto, srebro, brąz. Goście rywalizują. Nawet nieśmiali sięgają po telefon, bo ktoś znajomy właśnie ich wyprzedził. Zbieracie zdjęcia, siedząc przy stole.
Profile gości
Każde zdjęcie ma autora. Wiecie kto uchwycił pierwszy pocałunek. Wiecie kogo zapytać o oryginał w 4K. Koniec z „kto to zrobił, bo chciałbym do ramki”.
Serduszka i komentarze
Goście lubią nawzajem swoje zdjęcia, zostawiają komentarze pod kadrami. Album żyje w czasie rzeczywistym. I przez kolejne tygodnie. Ktoś doda „Łzy leciały mi przez godzinę” pod zdjęciem pierwszego tańca? Zostanie na zawsze.
Stodoła. Polana. Piwnica klubu. Bez WiFi? Bez problemu.
Każde zdjęcie najpierw zapisuje się na telefonie gościa. Nie ma internetu? Zdjęcie czeka. Gość łapie zasięg, leci do chmury automatycznie. Nic nie trzeba klikać, nic nie trzeba pamiętać.
Żywa galeria, która napędza się sama.
Gość robi zdjęcie. Po 3 sekundach jest na projektorze. Goście widzą siebie, śmieją się, robią 5 razy więcej zdjęć niż normalnie. Nie uwierzycie, jak szybko sala zaczyna pozować.
Rzutnik w sali
Telewizor w recepcji
iPad na stoliku
Slajdy co 2–30 sek (konfigurujecie) · QR w rogu ekranu · Mini-leaderboard Top 3
„Ludzie zaczęli pozować do rzutnika po 15 minutach. Tego nie robi żaden DJ."
— Organizator wesela, Wielkopolska · 2025
Wehikuł czasu. Dosłownie.
Goście nagrywają video, głosówkę albo życzenie. I wybierają, kiedy chcecie to zobaczyć. Za tydzień? Miesiąc? Rok? Nikt nie zobaczy ani nie usłyszy wiadomości aż do ustawionej daty.
W galerii zamglony podgląd z kłódką i odliczaniem. W wybrany dzień dostajecie powiadomienie: kapsuła się otwiera. Siadacie, otwieracie, słyszycie głosy ludzi. Dokładnie tak, jak brzmiały tamtego wieczoru.
„Babcia zostawiła głosówkę z życzeniami. Już jej z nami nie ma. Otwarliśmy kapsułę w rocznicę ślubu. Słyszymy ją, jakby dalej była obok."
— Anna, wesele 2025
Kontrola taka, jakiej chcecie. Ani więcej, ani mniej.
Moderacja, która sama się zgrywa
System sam odrzuca zdjęcia, których nie chcecie w albumie: nieodpowiednie, spam, podwójne ujęcia. Jeśli chcecie, włączacie ręczną akceptację: w prawo zostaje, w lewo znika. Jak w Tinderze, tylko z miłą zawartością.
Dashboard
Jedna liczba, wszystko wiecie. Ile zdjęć. Ilu gości. Co czeka. Wchodzicie raz dziennie na 30 sekund, macie pełen obraz.
Powiadomienia push
„Goście, tort!” Jeden klik, każdy ma powiadomienie w telefonie. Bez SMS-ów do 200 osób. Bez krzyku przez salę.
Impreza trwa 12 godzin. Album zostaje na zawsze.
ZIP. Cały album jednym kliknięciem.
600 zdjęć, 30 filmów, 15 głosówek. Jeden przycisk. Pliki posortowane w foldery, nazwane po autorach.
Linki do późnego uploadu
Ktoś nie zdążył? Wysyłacie link mailem. Bezpieczny, z datą ważności. Gość wrzuca drag & drop, gotowe.
Email do gości
Jedno kliknięcie, każdy gość z emailem dostaje: „Wasze wspomnienia czekają.” Z linkiem do galerii.
Album, który dostaniecie do ręki. Koperta, która dotrze na konto.
Bo wesele to nie tylko wspomnienia. To też prezenty. Dbamy o jedno i drugie.
Fotoksiążka, która sama się układa
Wybieramy najlepsze zdjęcia z waszego wesela. Układamy w piękny album. Miękka lub twarda oprawa, format prezentu. Klikacie, kurier przynosi. Bez układania zdjęć przez cztery wieczory.
„Wybór zdjęć zajął mi 40 minut zamiast zapowiadanych czterech wieczorów. Mąż się dopytał, czy nie muszę zrobić tego „dokładniej”."
— Para młoda, Kraków · wesele 2025
Goście zostawiają prezent telefonem
Szukanie bankomatu, liczenie gotówki, spisanie kto ile. Koniec. Gość skanuje QR przy kopercie, zostawia kwotę w 30 sekund. Wy widzicie wszystko w panelu, pieniądze wędrują prosto na wasze konto.
Wasze wesele to wasze wesele.
Zdjęcia trzymamy w Unii Europejskiej. Linki chronione, dostęp tylko dla zaproszonych. Po weselu sami decydujecie, kto i jak długo ma dostęp.
Szyfrowane połączenia
Zdjęcia nie wędrują publicznymi kablami
Serwery w Europie
Dane pod unijnym prawem, nie amerykańskim
Kontrola dostępu
Wy decydujecie, kto widzi co
Zgodność z RODO
Każdy gość pobiera swoje zdjęcia lub znika jednym kliknięciem
Wasze wesele się zbliża.
Co zrobicie z tymi wspomnieniami?
Można zostawić je losowi. 200 telefonów, 12 grup na WhatsAppie. Połowa zdjęć zginie do końca miesiąca. Albo zabrać wszystko do jednego miejsca, które pilnuje za was, selekcjonuje za was, składa album za was.
Darmowe do 100 zdjęć. Bez karty kredytowej. Anulujecie, gdy chcecie.
Polski zespół · Polskie wesela · Dane w Europie




